Wielu użytkowników smartfonów narzeka na to, że nawet we flagowcach nietrudno o zarysowanie ekranu lub plecków sprzętu, o rozbiciu ekranu nie wspominając. Nawet wydając paręset złotych, chce się jednak korzystać ze smartfona jak najdłużej, a im droższe urządzenie, tym większa radość, jeśli uda się je prawidłowo zabezpieczyć. Pierwszą linią obrony jest dobre etui, ale nie oszukujmy się – nie każde w ogóle jest warte choćby jednego spojrzenia.
Przede wszystkim dopasowane
Ważna sprawa to dopasowanie etui do modelu smartfona. Właściciele flagowców czy bodaj sprzętu ze średniej półki, ale od popularnych marek, mają pod tym względem zdecydowanie najłatwiej. Żeby nie być gołosłownym: etui Xiaomi Redmi Note 9 Pro, etui Samsung a51 czy etui Huawei P30 Pro są dostępne praktycznie w każdym punkcie z akcesoriami do telefonu, ale już zejście do półki smartfonów za 600-700 złotych mocno utrudnia tę sprawę.
Warto przy okazji jednak dodać inną bardzo ważną uwagę. Wiele modeli etui nawet do telefonów z najwyższej półki, nie spełnia żadnych, nawet dość liberalnych, wymogów użytkowych. Mogą być kiepsko dopasowane, więc telefon nie będzie prawidłowo zamocowany (problemem jest i zbyt ciasne, i zbyt obszerne etui), nie każde będzie pozwalało schować wyspę z aparatami, żeby się one nie rysowały, a spora część w dodatku żółknie i skruszeje po trzech miesiącach. Jednym zdaniem: dopasowanie to nie jest po prostu kwestia zaznaczonej na opakowaniu zgodności.
Funkcjonalność etui – kryterium samo w sobie
Do niektórych modeli telefonów można kupić całkiem pomysłowe etui. Modele podstawowe to tak naprawdę tylko obwoluta na plecki – niby fajnie, ale ekran cały czas pozostaje niechroniony. Jeśli jednak należysz do osób, którym nigdy nie zdarza się upuścić telefonu, to będzie to wciąż niezła opcja.
Można jednak postawić na etui clear view, które zamknie telefon z każdej strony. W przeciwieństwie do folii i dodatkowych szkieł ma to solidną szansę ochronić ekran w razie upadku smartfona. Problemem będzie tu jednak jakość: trzeba naprawdę znaleźć sklep, w którym etui clear view na telefon trzymają poziom, zakup kruszejącego błyskawicznie tworzywa nie będzie rozwiązaniem.
Trzecia ciekawa opcja to etui magnetyczne. W zasadzie to też clear view, tyle że nie otwiera się jak książka, tylko składa się z dwóch połówek – na przód i tył – spinających się magnesami. Przy upadku prawie na pewno się otworzy, ale telefon już wtedy będzie bezpieczny. Na co dzień to jednak całkiem ciekawa opcja, wyglądająca świetnie i pozwalająca łatwo wydobyć telefon, jeśli z jakiegoś powodu masz ochotę używać go bez ochronnego etui.
Nie tylko oryginały
W przypadku tańszych modeli trzeba liczyć na to, że producent z własnej inicjatywy dorzuci do pudełka jakiekolwiek etui, ale im bardziej popularny smartfon, tym więcej jest dostępnych różnych modeli, z których większość oczywiście nie pochodzi z fabryki producenta smartfonów. I nie ma w tym niczego złego, bo oryginalne etui na niektóre Samsungi, o Apple nie wspominając, są żenująco słabe jak na swoją cenę.
Wielu producentów jest w stanie poradzić sobie zdecydowanie lepiej, niż marka, której logo widnieje na telefonie i w praktyce bardzo często warto właśnie od takich etui rozpoczynać poszukiwania. Zgoda, z początku może się wydawać nieco dziwne, że telefon za 3, 5 czy 7 tysięcy będzie lepiej chroniony w etui za 30 złotych, niż takim za 300, ale nawet biorąc pod uwagę, że to tańsze etui trzeba będzie, dajmy na to, po roku wymienić, nadal jest to całkiem opłacalny interes.
To mówiąc, oczywiście przyznać trzeba, że wśród tanich etui na smartfony sporo też jest bubli i tu nie ma innej rady, żeby się przed nimi uchronić, niż po prostu kupić je w dobrym sklepie. Szkoda sprawdzać jakość etui na własnym smartfonie, więc pozostaje tylko zaufać, że ktoś, kto zarabia na ich sprzedaży, poświęcić chwilę na sprawdzenie jakości poszczególnych modeli i nie będzie sprzedawał byle czego.